Koan o Pustce

2019-02-12
Koan o Pustce

Każdy dźwięk, który z siebie wydobywa jest jak oddech.

Układał słowa, by do każdego dotyku struny dodać wymiar, by schować to, co kryje się pod tym dotykiem.

Tak, otwór w gitarze mógł wydawać się pustką, ale tylko dzięki niej odbija się dźwięk, można usłyszeć jego głębię, w ogóle można go usłyszeć.

Pustka jest ciszą.

Ciszą, w której odnajduje głosy, własne głosy, jak dźwięki strun gitary.

Czy gitara byłaby gitarą gdyby nie miała pustki?

Dotykanie opuszkami strun to jak poznawania drugiego człowieka.

Dotykał i myślał.

Dotykał i czuł.

Każdą strunę jak każdą jej subtelność,

Każde jej słowo,

Każdy gest…

Zamykał oczy i dotykał

Kiedy pozwolił ponieść się sercu wszystko grało, dźwięk był czysty, płynął, nie mylił nut, palce płynnie wędrowały po strunach

Dźwięk odbijał się czysto, taki jaki był naprawdę, ani za mocny ani za słaby

Był wolny.

Był esencją i prawdą.

Gdyby nie pustka pudła rezonansowego nie byłoby gitary.

Czas przestał istnieć.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2019 Masters of mental
Agencja iArt